CZAS NARODZENIA, ŚMIERCI I ZMARTWYCHWSTANIA JEZUSA | cz. 2

222

JEZUS UMARŁ W PIĄTEK 3 KWIETNIA 33 ROKU NASZEJ ERY

Jak to już wykazaliśmy poprzednio, Pismo Święte pozostaje w zgodzie ze znanymi datami historii świeckiej i pokazuje, że Jezus umarł wiosną 33 roku naszej ery, w połowie owego siedemdziesiątego tygodnia – trzy i pół roku po jesieni 29 roku naszej ery. Jest On przyszłym wypełnieniem symbolu baranka wielkanocnego – tzw. antytypem (2 Moj. 12:6; 1 Kor. 5:7), a w związku z tym zabity był 14 dnia żydowskiego miesiąca nisan. Dokładne wyliczenia astronomiczne pokazują, że data 14 nisan w 33 roku po Chr. przypadała na piątek 3 kwietnia, począwszy od szóstej godziny po południu w dniu 2 kwietnia.

Fakt, że Jezus umarł w pewien piątek (3 kwietnia 33 roku naszej ery), a nie w jakiś inny dzień tygodnia dowiedziony został również w inny sposób, a mianowicie przez to, że umarł w „dzień przygotowania”. Ten termin zarówno w Nowym Testamencie (greckie paraskeue) jak i w potocznej mowie i literaturze tamtego okresu oznaczał powszechnie szósty dzień tygodnia (nasz piątek – chociaż rozpoczynał się we czwartek o szóstej po południu a kończył w piątek o szóstej po południu), ponieważ tego dnia czyniono przygotowania związane z przyrządzaniem posiłków na dzień siódmy, na sabat, czyli dzień odpoczynku (odpowiadający naszej sobocie – mimo iż trwał on od szóstej po południu w piątek do szóstej po południu w sobotę). W ten sposób Jezus i Jego Apostołowie spożywali baranka wielkanocnego, a Jezus ustanowił Pamiątkę Swej śmierci w dzień 14 nisan (w czwartek wieczór – „tej nocy, której był wydan” – 1 Kor. 11:23). Antytyp Baranka wielkanocnego został ukrzyżowany i umarł później tego samego dnia 14 nisan, a mianowicie w dzień, który nazywamy piątkiem. Dzień ten przypada przed sabatem rozpoczynającym się tego samego dnia o szóstej po południu – był to nadal dzień szósty, „dzień przygotowania”.

Jak widać wyraźnie termin „dzień przygotowania” użyty jest w Nowym Testamencie na oznaczenie szóstego dnia tygodnia (piątku). I tak Mateusz, opisując śmierć i złożenie Jezusa do grobu. wskazuje, iż był to „dzień przygotowania” (Mat. 27:62). Marek (15:42) umieścił opisane tu wydarzenia w „dzień przygotowania, który jest przed sabatem”. Łukasz (23:54) mówi, „A był dzień przygotowania, i sabat nastawał” – sabat rozpoczynający się w piątek o szóstej po południu. Jana również wspomina (19:42), że Jezus złożony był do grobu późno „dla dnia przygotowania Żydowskiego” (w piątek przed godziną szóstą po południu).

Oprócz tego, że wyrażenie „przygotowanie” użyte było powszechnie na oznaczenie szóstego dnia, stosowano je również w odniesieniu do każdego dnia, który poprzedzał którekolwiek ze świąt, szczególnie zaś święto Wielkanocy (Jana 18:28), które rozpoczynało się 15 nisan (zaraz po zakończeniu się 14 nisan o szóstej godzinie po południu) i trwało przez tydzień, którego pierwszy i siódmy dzień stanowiły wielkie dni lub dni sabatu – odpoczynku (2 Moj. 12:16; 3 Moj. 23:5-8; 4 Moj. 28:16-18, 25). Jana wyjaśnia dalej (19:14), że dzień przygotowania, w którym umarł Jezus był „dniem przygotowania przed wielkanocą”, to znaczy, był dniem poprzedzającym zarówno cotygodniowy sabat, jak i sabat wielkanocny, przypadający na 15 nisan i będący pierwszym wielkim dniem lub sabatem owych siedmiodniowych obchodów Wielkanocy. W ten sposób sabat wielkanocny zbiega się w tym wypadku z cotygodniowym sabatem, tak więc ów dzień był „wielkim dniem” sam w sobie, a przez równoczesną zbieżność dwóch „sabatów” mamy jednego dnia dwa sabaty – sabat podwójny.

U Jana 19:31, Apostoł bardzo wyraźnie pokazuje, że w tygodniu śmierci naszego Pana cotygodniowy sabat, jak i sabat Wielkanocny przypadły w ten sam dzień – „albowiem był wielki on dzień sabatu”. Dowiadujemy się jakie znaczenie miał ów wielki dzień także z Jana 7:37: „A w on ostateczny dzień wielki święta onego [Kuczek, w. 2]”. Pierwszego i ostatniego dnia tygodnia obchodów świątecznych, zarówno w Święto Przejścia, jak i w Święto Kuczek odbywało się „zgromadzenie święte” (2 Moj. 12:16; 3 Moj. 23:6, 7, 34-39). U Iz. 1:13 czytamy o „zwoływaniu zgromadzeń”. Ich hebrajskie odpowiedniki zostały przetłumaczone w Septuagincie przy pomocy tych samych słów greckich, jakie użyto u Jana 7:37 i 19:31 na wyrażenie „dnia wielkiego”. Przekonujemy się więc, że dzień wielki jest równoważny z dniem zgromadzenia świętego, tak jak pierwszy i ostatni dzień Świąt Wielkanocy i Kuczek. Tak więc, dzień tygodniowego sabatu był również wielkim dniem, będąc pierwszym sabatem Święta Wielkanocy.

Dalszym dowodem na to, iż Jezus umarł w szóstym dniu tygodnia (w piątek), na dzień przed tygodniowym sabatem, stanowi wypowiedź odnosząca się do kobiet, które odpoczęły „według przykazania” (Łuk. 23:56) w dzień po śmierci Jezusa. Gdyby ów sabat nie był siódmym dniem tygodnia, lecz po prostu 15 nisanem – dniem odpoczynku przypadającym w jakikolwiek inny dzień tygodnia, wyrażenie „według przykazania” nie byłoby właściwe w tym wypadku, termin ten bowiem używany jest w odniesieniu do jednego z dziesięciu przykazań. Gdyby natomiast był tu wymieniony dzień 15 nisan jako dzień odpoczynku niezależnie od tygodniowego sabatu (soboty), zastosowanoby wyraz ustawa.

Dowody powyższe ostatecznie potwierdzają, iż Jezus umarł w piątek, to znaczy, 3 kwietnia 33 roku naszej ery, a nie w jakikolwiek inny dzień. Jednakże przedstawimy jeszcze dobitniejsze dowody pokazujące, że Jezus powstał w niedzielę.

JEZUS POWSTAŁ W NIEDZIELĘ 5 KWIETNIA 33 ROKU NASZEJ ERY

Jezus zmartwychwstał pierwszego dnia tygodnia, 16 nisan, który z Bożego punktu widzenia rozpoczął się o szóstej godzinie po południu, w momencie zakończenia się 15 nisan – sabatu. Poniższe uwagi wykażą, iż jest to słuszny pogląd: niewiasty „nakupiły wonnych rzeczy”, aby namaścić nimi ciało Jezusa, gdy sabat się już całkowicie skończył o szóstej godzinie po południu (Mar. 16:1), a nie w czasie jego trwania. Inaczej pogwałciłyby przykazanie, a one je zachowały (Łuk. 23:56). Udały się do grobu wcześnie rano pierwszego dnia tygodnia, w niedzielę, i przybyły do niego o wschodzie słonica aby namaścić ciało Jezusa (Mar. 16:2; Łuk. 24:1; Jana 20:1).

Mat. 28:1 pozostaje również w zgodzie z wymienionymi powyżej trzema tekstami, o ile zostanie właściwie przetłumaczony. Oto poprawne dosłowne tłumaczenie tego wersetu z języka greckiego: po sabacie, gdy już świtało [lub robiło się wyraźnie widno] na pierwszy dzień onego tygodnia. Greckie słowo epiphoskouse przetłumaczone na „i już świtało” oznacza jasne świtanie – jest to bowiem złożony rzeczownik odsłowny, którego forma podstawowa phoskouse – widnienia została wzmocniona przez dodanie przedrostka epi i w ten sposób wzmożone świtanie oznacza dalszą fazę przemiany nocy w dzień.

Należy następnie powiedzieć, że grecki przysłówek opse z Mat. 28:1 przetłumaczony na „gdy się kończył”, oznacza późno w sensie: (1) wieczorem (Mar. 11:11, 19; 13:35); (2) po (Mat. 28:1). Słowo to pojawia się w Nowym Testamencie jedynie cztery razy i wszystkie te przypadki zostały właśnie przytoczone. Zgodność pomiędzy Mat. 28:1 i równoległymi wersetami – Mar. 16:2; Łuk. 24:1; Jana 20:1 – dowodzi, iż nie pierwsze, ale drugie znaczenie tego słowa powinno być tu zastosowane. W przeciwnym razie doszłoby między nimi do sprzeczności. Ponadto znaczenie słowa świtać, robić się wyraźnie jasno, określającego moment przemiany nocy w dzień, wymaga użycia słowa po.

Porównanie Mat. 28:1, 2-4 i tekstów równoległych do niego pokazuje, iż zmartwychwstanie Jezusa miało miejsce po tym, jak kobiety wyruszyły wcześnie rano w niedzielę do grobowca („gdy jeszcze było ciemno” – Jana 20:1), lecz zanim przybyły do niego dokładnie o wschodzie słonica, w niedzielę rano (Mar. 16:2).

To, że zmartwychwstanie Jezusa związane było z pojawieniem się anioła i odsunięciem kamienia grobowca widoczne jest poprzez celowość samych wydarzeń oraz z faktu doniesienia przez żołnierzy, iż widzieli zmartwychwstanie Jezusa dokonane w trakcie tych wydarzeń (Mat. 28:11-15). Mat. 28:2-4, 11-15 pokazuje, że uważali oni, iż to co widzieli i o czym zameldowali należy traktować jako wydarzenia towarzyszące zmartwychwstaniu Jezusa.

Pismo Święte podobnie uczy, że nasz Pan miał powstać od umarłych trzeciego dnia po Swej śmierci (Mat. 16:21; 17:23; 20:19; Łuk. 24:7, 21, 46; Dz. Ap. 10:40; 1 Kor. 15:3,4). Proszę zauważyć, że wersety powyższe nie mówią, iż Jezus pozostanie w grobie przez pełne trzy dni i pełne trzy noce, jak to niektórzy błędnie tłumaczą sobie Mat. 12:40. Owszem teksty te wskazują, że trzeciego dnia po śmierci, Jezus miał zmartwychwstać. Pierwszym dniem śmierci był piątek, dzień w którym umarł – nie żył bowiem już od kilku godzin owego dnia, zanim się on skończył o szóstej godzinie po południu. Drugi dzień Jego śmierci – sabat – z natury swej, musiał być pełnym dwudziestoczterogodzinnym okresem, który skończył się o godzinie szóstej po południu drugiego dnia Jego śmierci, zaś trzeci dzień Jego śmierci – niedziela – rozpoczynał się drugiego dnia Jego śmierci o szóstej godzinie po południu i skończył się o szóstej godzinie po południu dnia następnego. Każdy więc okres pomiędzy tymi godzinami musiał stanowić trzeci dzień.

Należałoby zauważyć, że święty Paweł (1 Kor. 15:4) potwierdza, iż zgodnie z Pismem Świętym Jezus powstał trzeciego dnia. Nie istnieje żaden werset Starego Testamentu, który mówiłby o tym dosłownie, lecz zmartwychwstanie Jezusa zostało pokazane w kilku typach Pisma Świętego, szczególnie zaś w typie Wielkanocy, w jej związkach z zabiciem baranka wielkanocnego w dniu 14 nisan oraz w typie obracania przez najwyższego kapłana pierwszego dojrzałego snopa – pierwiastka żniwa przed obliczem Jehowy w dzień 16 nisan (3 Moj. 23:10, 11). Baranek wielkanocny stanowił typ naszego Pana (1 Kor. 5:7, 8), podobnie jak pierwszy dojrzały snop pierwiastka żniwa (1 Kor. 15:20; Kol. 1:18).

W typach instytucjonalnych, takich jak zabicie baranka w dniu 14 nisan i obracanie pierwiastków w dniu 16 nisan przed obliczem Jehowy przez najwyższego kapłana, antytyp (przyszłe wypełnienie), jeśli nadszedł czas, musi nastąpić tego dnia, w którym należałoby powtórzyć typ. Stąd też Jezus musiał umrzeć w dniu 14 nisan jako antytyp zabicia baranka wielkanocnego. Jezus jako Najwyższy Kapłan stanowi antytyp najwyższego kapłana, jak to pokazuje święty Paweł u Żyd. 3:1; 4:14-8:6; 9:6-14, 24-28, a zarazem jest On antytypem pierwszego dojrzałego pierwiastka z pierwiastków dnia 16 nisan. Obracanie 16 nisan snopa przed obliczem Jehowy przez najwyższego kapłana jest typem przedstawiania przez naszego Pana w dniu 16 nisan przed obliczem Boga samego Siebie jako pierwszego dojrzałego pierwiastka z pierwiastków, aby służyć ustawicznie Bogu już w warunkach zmartwychwstania – „pierwiastek [greckie słowo w l. pojedynczej] tych, którzy zasnęli” (1 Kor. 15:20). Tak więc zmartwychwstanie naszego Pana nastąpiło trzeciego dnia od Jego śmierci w dniu 14 nisan, czyli 16 nisan, w trzecim dniu Jego śmierci. Zostało to pokazane w typie obracania pierwszego dojrzałego snopa przed obliczem Bożym przez najwyższego kapłana. Ponieważ zmartwychwstał w niedzielę, 16 nisan, Jezus musiał umrzeć w piątek po południu w dniu 14 nisan. Typ ten pokazuje, że czas zmartwychwstania Jezusa miał nastąpić w trzecim dniu Jego śmierci, a mianowicie, w niedzielę. Stąd dzień Jego śmierci, jako przyszły odpowiednik Wielkanocy, musiał przypadać i przypadał w piątek, 14 nisan.

TRZY DNI I TRZY NOCE W SERCU ZIEMI

Ci, którzy twierdzą, że Jezus zmartwychwstał w sobotę opierają się na błędnym tłumaczeniu Mat. 28:1 w wersji Biblii Gdańskiej. Wykorzystanie tego tekstu do takiej interpretacji odrzuciliśmy powyżej. Owładnięte tak samo błędną myślą jednostki te utrzymują, iż wyrażenie „trzy dni i trzy noce” z Mat. 12:40 oznacza siedemdziesiąt dwie godziny i że Jezus został złożony do grobu w środę krótko przed zachodem słońca i powstał siedemdziesiąt dwie godziny później w sobotę tuż przed zachodem słońca. W odniesieniu do tego poglądu należałoby przedstawić kilka myśli:

(1) Zarówno dla Hebrajczyków, jak i innych narodów powyższe wyrażenie nie musi oznaczać siedemdziesięciodwugodzinnego okresu czasu, lecz może odnosić się do krótszego okresu, a więc trzy różne dni i trzy różne noce dotyczą okresu, który mógłby stanowić jakikolwiek czas pomiędzy czterdziestu ośmioma a siedemdziesięciu dwiema godzinami. Na przykład, okres od aresztowania Jezusa (mającego miejsce około północy w czwartek, zgodnie z Boską rachubą czasu przypadającego na sześć godzin po rozpoczęciu się piątku) aż do niedzieli rana, można określić jako trzy dni i trzy noce, ponieważ ów okres około pięćdziesięciu czterech godzin składa się z trzech dni i trzech nocy. Te trzy noce to czwartek, piątek i sobota, natomiast wymienione tu trzy dni to piątek, sobota i niedziela. Hebrajczycy określali terminem trzech dni jakikolwiek okres związany z trzema dniami, nawet jeśli trwał on jedynie trzydzieści dziewięć godzin. Stąd też przekonujemy się, że okres, w jakim Jezus pozostawał w stanie śmierci (zobacz teksty wymienione powyżej w odniesieniu do Jego zmartwychwstania dnia trzeciego), to znaczy, od trzeciej godziny po południu w piątek do szóstej godziny rano w niedzielę, co zostało dowiedzione powyżej, może zawierać się w wyrażeniu „po trzech dniach” (Mat. 27:63; Mar. 8:31), uznawali oni bowiem dowolną część pierwszego i ostatniego dnia za pełne dni. Podobnie też widzimy, że u Jana 20:26 „osiem dni” oznacza jeden tydzień.

Taka zasada pozwala pogodzić hebrajskie wyrażenie Łukasza „jakoby po ośmiu dniach” (Łuk. 9:28) z hellenistycznym wyrażeniem Marka „po sześciu dniach” (Mar. 9:2). Proszę porównać analogiczne wyrażenie odnoszące się do trzech lat z wyrażeniem roku siódmego i dziewiątego panowania Ozeasza oraz czwartego i szóstego roku panowania Ezechiasza (2 Król. 18:9, 10), które jasno ilustrują omawiany tu hebrajski sposób obliczania jednostek czasu. Bez wątpienia, nasz Pan użył owego wyrażenia „trzy dni i trzy noce”, ponieważ cytował z księgi Jonasza 2:1, w której pojawia się takie samo wyrażenie. Hebrajskie wyrażenie „trzy dni i trzy noce” z Donasza 2:1 brzmi tak samo, jak słowa zapisane w 1 Sam. 30:12, a wiersz 13 pokazuje, że jest to po prostu wyrażenie potoczne odnoszące się do okresu obejmującego trzy dni i trzy noce, lecz niekoniecznie obejmującego siedemdziesiąt dwie godziny. W związku z tym wyrażenie, które Jezus użył u Mat. 12:40, nie musi oznaczać koniecznie siedemdziesięciu dwóch godzin, czy też trzech całkowitych dni i nocy.

(2) Jednakże interpretacja Mat. 12:40, zgodnie z którą werset ten odnosi się wyłącznie do okresu pozostawania Jezusa w grobie, jest z gruntu błędna. Interpretacja taka bowiem nasuwa fałszywe przypuszczenie, jakoby ciało Jezusa znajdowało się w środku Ziemi. Przede wszystkim, w związku z takim punktem widzenia, zwróćmy uwagę na to, że poprawne wyjaśnienie wyrażenia „w sercu ziemi” nie może być dosłowne. Dosłowne tłumaczenie, zgodnie z rozważaną tu myślą, wskazywałoby, że ciało Jezusa zostało złożone w miejscu wyznaczającym środek Ziemi, ponieważ jeśliby wiersz ten odnosił się do literalnej ziemi, serce ziemi musiałoby oznaczać środkowy punkt Ziemi. Ciało Jezusa jednak nie tylko, że nie zostało złożone w miejscu, które wyznacza środek Ziemi, ale nie znalazło się w ogóle pod ziemią. Zostało pochowane w grobowcu wykutym w skale ponad powierzchnią ziemi, którego wejście zamykane było leżącym przed nim, a nie na jego wierzchu, kamieniem, który można było odsuwać (Mat. 28:2; Mar. 16:3,4; Łuk. 24:2). Proszę zauważyć, że nie był on podnoszony do góry, jak w wypadku gdyby spoczywał na grobie. Ponadto, uczniowie weszli do wnętrza grobowca (Mar. 16:5; Łuk. 24:3; Jana 20:6-8), a nie schodzili do grobu, co dowodzi, iż grobowiec znajdował się ponad powierzchnią ziemi. W związku z tym słowo ziemia nie oznacza literalnej ziemi.

(3) Skoro tak się ma cała sprawa, wolno nam uważać, że Jezus przez słowo ziemia miał na myśli społeczeństwo. Jest to stałe symboliczne znaczenie tego słowa w Biblii, jak chociażby wtedy, gdy Jezus pokazuje, że nie jesteśmy literalną solą, która wzmacnia, zaprawia i konserwuje ziemię, ale jesteśmy jako sól symboliczna, która wzmacnia, zaprawia i konserwuje społeczeństwo ludzkie (Mat. 5:13). Kain ule został usunięty z literalnej ziemi, ale ze społeczności ludzkiej, reprezentowanej w tym wypadku przez Adama i jego rodzinę (1 Moj. 4:14). Podobnie też, to nie literalna ziemia mówiła wspólnym językiem zanim zbudowano wieżę Babel, lecz społeczeństwo ludzkie posługiwało się wspólną mową (1 Moj. 11:1). To nie literalna ziemia, ale ówczesne społeczeństwo zginęło w potopie (1 Moj. 6:11; 2 Piotra 3:6). Oto tylko kilka ilustracji spośród wielu, które dowodzą, że słowo ziemia, używane w Biblii symbolicznie oznacza społeczeństwo. I, jak już to powyżej stwierdziliśmy, literalna interpretacja słowa ziemia u Mat. 12:40 nie miałaby nic wspólnego z prawdą, a mianowicie, że ciało Jezusa zostało złożone w środku Ziemi, podczas gdy w rzeczywistości zostało ono złożone powyżej powierzchni ziemi w wykutym w skale grobowcu. Stąd słowo ziemia jasno oznacza w tym wierszu społeczeństwo.

(4) W odniesieniu do powyższych stwierdzeń rozumiemy, że użyte tu wyrażenie ziemia odnosi się do społeczeństwa żydowskiego, które poprzez swych przywódców i ich zwolenników dało upust swemu pragnieniu (sercu) wobec Jezusa.

(5) Ostatecznie, okazywanie przez nie swego pragnienia względem Jezusa rozpoczęło się z chwilą zaaresztowania Go w czwartek w nocy. Wtedy to Jezus wkroczył do serca ziemi – stając się przedmiotem złej woli społeczeństwa żydowskiego – i pozostał w nim aż do Swego zmartwychwstania w niedzielę rano. W ten sposób podczas części trzech dni – piątku, soboty i niedzieli – oraz części trzech nocy – czwartku, piątku i soboty – pozostawał w sercu ziemi jako poddany mocy Swych wrogów. W takim zrozumieniu wiersz ten odnosi się do okresu czasu dłuższego niż czas przebywania Jezusa w grobie – odnosi się on do czasu upływającego od chwili pojmania Go w Ogrójcu, aż do Jego zmartwychwstania i wskazuje, że przez okres obejmujący trzy dni i trzy noce wrogowie Jezusa, reprezentujący społeczeństwo żydowskie, triumfowali nad Nim spełniając względem Niego swe pragnienia i że przez ten czas Jezus był poddany tym pragnieniom. Tak więc, widzimy, że werset ten nie odnosi się jedynie do czasu, podczas którego Jezus pozostawał w grobie. Owszem, zawierając w sobie ten okres, obejmuje o wiele dłuższy przeciąg czasu, a mianowicie, cały czas, w którym Jezus był poddany złej woli i przemocy Swych wrogów.

Potwierdzeniem takiego wytłumaczenia jest, iż zmartwychwstanie Jezusa nie było jedyną częścią znaku, jaki dany był ówczesnej generacji – znakiem takim był również Jezus w Swych cierpieniach od momentu Jego aresztowania do chwili śmierci, a także Jego przebywanie w stanie śmierci w grobie, aż do zmartwychwstania. Podczas całego tego okresu Jezus był tam, gdzie społeczeństwo żydowskie pragnęło (w sercu), aby się znalazł. To nie zmartwychwstanie jest szczególnie zaznaczone u Mat. 12:40, ale wszystko to, co spotkało Go od chwili aresztowania do momentu zmartwychwstania. Z różnorodnych punktów widzenia dowiedliśmy więc, że Jezus umarł w piątek po południu 3 kwietnia 33 roku naszej ery, a powstał od umarłych w niedzielę rano 5 kwietnia tegoż roku. Odparliśmy też poglądy utrzymujące, że Jezus umarł w jakąś środę tego czy innego roku oraz, że spoczywał w grobie przez siedemdziesiąt dwie godziny i zmartwychwstał w sobotę.

Oceniajmy wszyscy coraz bardziej to, iż ,,na to Chrystus i umarł i powstał i ożył, aby i nad umarłymi i nad żywymi panował” (Rzym. 14:9). Jeśli ktoś spośród naszych czytelników nie uczynił Go jeszcze swym Zbawicielem i Panem, niechaj to uczyni, a ci, którzy to już uczynili, niechaj dopełniają tego coraz bardziej!


Jeśli nie zaznaczono inaczej, wszystkie cytaty pochodzą z Biblii Gdańskiej
(wyd. Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne).